Święta Róża z Limy i burza, która zapisała się w tradycji

Każdego 30 sierpnia kalendarz katolicki wspominaświętą Różę z Limy , pierwszą świętą urodzoną w Ameryce i patronkę kontynentu. Jej życie, naznaczone poświęceniem, modlitwą i pomocą potrzebującym, od wieków splata się z jedną z najbardziej wyjątkowych tradycji półkuli południowej: słynnym sztormem , który nosi jej imię.
Isabel Flores de Oliva urodziła się w Limie w 1586 roku, jako córka hiszpańskiego żołnierza i skromnej krawcowej. Od najmłodszych lat imponowała swoim oddaniem pokucie i modlitwie, naśladując świętą Katarzynę ze Sieny. Gdy miała trzy miesiące, służąca twierdziła, że dostrzegła na jej twarzy kształt róży – imię, które na zawsze pozostało jej w pamięci.
Jako nastolatka ścięła włosy i próbowała oszpecić swój wygląd, by uniknąć zalotników. Odmówiła małżeństwa, pracowała przy hafcie i rolnictwie, by utrzymać rodzinę, i z pasją poświęciła się opiece nad rdzennymi mieszkańcami i chorymi we własnym domu.
Róża postanowiła definitywnie poświęcić swoje życie Chrystusowi i złożyła śluby dziewictwa. Pragnęła w pełni wstąpić do zakonu, ale ojciec jej na to nie pozwolił. Dlatego praktycznie odizolowała się w pustelni, którą zbudowała z pomocą brata w kącie rodzinnego ogrodu. Stamtąd wiodła życie pełne żarliwej modlitwy, poświęcenia i służby.
Młoda kobieta rzadko opuszczała swoje schronienie, by pomagać najbardziej potrzebującym. Jej dom stał się miejscem gościnnym: tubylcy, niewolnicy i biedni przychodzili do niej w poszukiwaniu duchowego ukojenia, a wielu chorych znajdowało ukojenie w prowizorycznym szpitalu, który Rosa założyła we własnym domu.
Jej wiara i radykalne poświęcenie uczyniły z niej wzór dla Limy. W 1617 roku przeżyła mistyczne zaślubiny z Dzieciątkiem Jezus, które ukoronowały jej życie duchowe. W tym samym roku zmarła na gruźlicę w wieku 31 lat. Na jej pogrzeb przybyło wielu wiernych, a wierni gromadzili się wokół jej ciała w poszukiwaniu relikwii, zmuszając wicekróla do wyznaczenia gwardii do opieki nad jej szczątkami.
Dlaczego kojarzy się z burzą?W 1615 roku, gdy flota holenderskich piratów groziła splądrowaniem Limy, Rosa poprowadziła modlitwy w kościele Matki Boskiej Różańcowej. Nagle rozpętała się burza, która rozproszyła najeźdźców, a śmierć ich kapitana przyspieszyła ich odwrót.
Miasto nie miało wątpliwości: ta burza była cudem. Od tamtej pory każda burza, która ma miejsce w pobliżu ich festiwalu, jest nazywana burzą Santa Rosa .
Legenda, która przekroczyła graniceKult ten szybko rozprzestrzenił się poza Peru. W Argentynie, Urugwaju i Paragwaju tradycja ta stała się częścią kalendarza ludowego: co roku, między końcem sierpnia a początkiem września, ludzie oczekują burzy związanej ze świętą. W regionie Pampas, Mezopotamii, Cuyo, a nawet w południowej Brazylii, pierwsze wiosenne burze wiązały się z jej imieniem. Nasz departament Santa Rosa nosi tę pieczęć kultu.
Co mówi naukaNarodowa Służba Meteorologiczna wyjaśnia, że burza nie jest zjawiskiem stałym, lecz raczej zbiegiem okoliczności sezonowych: pod koniec sierpnia ciepłe, wilgotne masy powietrza napływające z północy zderzają się z wciąż istniejącymi frontami atmosferycznymi, wywołując intensywne burze. Badania statystyczne pokazują, że w ponad połowie lat XX i XXI wieku burze w Buenos Aires odnotowywano w okolicach 30 sierpnia. Nie zawsze jednak były one najsilniejsze w roku.
W ten sposób mit i nauka współistnieją: to, co dla tradycji ludowej jest cudem z Santa Rosa, dla meteorologii jest zjawiskiem typowym dla przejścia zimy w wiosnę na półkuli południowej .
Symbol wiary i tożsamościJej szczątki spoczywają dziś w bazylice Matki Bożej Różańcowej w Limie , dokąd co roku pielgrzymują tysiące wiernych. Jej miejsce urodzenia, z kaplicą, w której się modliła, i studnią, przy której wierni zostawiają pisemne prośby, pozostaje żywym sanktuarium.
W Peru 30 sierpnia jest świętem, a jej wizerunek niesiony jest w procesji ulicami. W całej Ameryce jest patronką miast, placówek oświatowych, sił zbrojnych i policji. Jest również wspominana jako patronka osób cierpiących na gruźlicę, chorobę, która zabrała ją do grobu.
Między burzą a różąBurza w Santa Rosa jest kwintesencją połączenia dwóch światów: religijnej pamięci młodej kobiety, która poświęciła swoje życie wierze i innym ludziom, oraz niezwyciężonej siły natury, która wyznacza puls pór roku w południowej części kontynentu.
Co roku pod koniec sierpnia, gdy burza wstrząsa niebem Ameryki Południowej, grzmoty zdają się przywoływać głos kobiety, która dzięki modlitwie i poświęceniu stała się duchowym symbolem tego kontynentu .
losandes