Nierówności płci w hiszpańskiej monarchii: prawie 400 królów kontra 12 królowych
%3Aformat(jpg)%3Aquality(99)%3Awatermark(f.elconfidencial.com%2Ffile%2Fbae%2Feea%2Ffde%2Fbaeeeafde1b3229287b0c008f7602058.png%2C0%2C275%2C1)%2Ff.elconfidencial.com%2Foriginal%2F17b%2Fe1f%2F57a%2F17be1f57af25ce4b87d568da74bebde7.jpg&w=1920&q=100)
Nie wiem, czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad liczbąkrólów, których mieliśmy w Hiszpanii. Myślę, że pobiliśmy wszystkie rekordy na naszym kontynencie. Na wszelki wypadek, gdybyście byli ciekawi, podam wam kilka faktów, które prawdopodobnie są niekompletne:
Mamy trzydziestu trzech królów gockich – listę, którą badacze innych epok mieli trudności ze zrozumieniem. Do nich należy dodać czternastu władców Swebów , którzy rządzili Galicją.
Po upadku monarchii Wizygotów, na większości Półwyspu rozwinął się Emirat i Kalifat Andaluzji. Pod ich rządami mieliśmy ośmiu niezależnych emirów i siedemnastu kalifów , z których większość sprawowała władzę jedynie przez krótki czas.
W tym samym czasie, gdy formowało się Al-Andalus , na północy wyłoniło się szereg chrześcijańskich królestw, a po rozpadzie kalifatu wszędzie powstały królestwa taifa . To właśnie tam rozpoczął się chaos królów i kolejnych królów . Oto liczby, w których mogą być pewne pominięcia:
—Piętnastu królów Asturii. —Kolejnych piętnastu z León. —Trzech z Galicji. —Pięciu niezależnych hrabiów Kastylii. —Dziewiętnastu królów Kastylii, którzy, z wyjątkiem trzech, byli również królami León. —Trzydziestu królów Pampeluny i Nawarry, plus trzech, którzy panowali również w Aragonii i pięciu z Nawarry i Francji. —Ośmiu niezależnych hrabiów Aragonii, trzech tytularnych królów tego królestwa, plus ci, którzy dzielili je z Pampeluną, i piętnastu z Korony Aragonii
—Dwunastu hrabiów Barcelony, plus ci, którzy byli również posiadaczami Korony Aragonii.
:format(jpg)/f.elconfidencial.com%2Foriginal%2F62d%2F1cb%2F714%2F62d1cb714f5847f9122cdd609e772256.jpg)
W królestwach taifa ich liczba i całkowita liczba ich królów osiągają zawrotne poziomy:
— W pierwszych taifach — między rozpadem kalifatu a przybyciem Almorawidów — istniały dwadzieścia dwa królestwa i 101 królów. — W taifach utworzonych między dominiami Almorawidów i Almohadów powstało dwanaście królestw z około czterdziestoma władcami.
—W Grenadzie panowało dziewięciu kalifów z dynastii Almohadów i dwudziestu dwóch królów z dynastii Nasrydów.
Po zjednoczeniu dynastycznym Kastylii i Korony Aragonii z monarchami katolickimi , Karol I, Filip II , Filip III , Filip IV i Karol II zostali władcami terytoriów Półwyspu Apenińskiego, z wyjątkiem Portugalii. Władali również królestwami Neapolu i Sycylii, dominiami flamandzkimi i Mediolanem; w jednym przypadku objęli Koronę Świętego Cesarstwa Rzymskiego i Arcyksięcia Austrii, a w latach 1580–1640 byli królami Portugalii.
Od 1701 roku w Hiszpanii panowała dynastia Burbonów : pięciu monarchów w XVIII wieku – Filip V , Ludwik I , Ferdynand VI, Karol III i Karol IV , trzech w XIX wieku – Ferdynand VII , Izabela II i Alfons XII – oraz trzech kolejnych w XX wieku i jak dotąd w XXI wieku – Alfons XIII , Juan Carlos I i Filip VI . Do nich należy dodać dwóch innych monarchów o krótkich rządach – Józefa Bonaparte i Amadeusza Sabaudzkiego – oraz jednego króla, który nie panował, Juana de Borbón , hrabiego Barcelony, ponieważ tak zarządził dyktator .
Królowe same w sobieNie wiem, czy starczyło im cierpliwości, żeby policzyć tyle koronowanych głów. Ale na pewno widzieli, że było ich wielu i prawie wszyscy to mężczyźni. Niewiele kobiet przeszkadzało sobie nawzajem, ponieważ mężczyźni zawsze mieli pierwszeństwo w objęciu tronu.
Istnieje zasada, która uniemożliwia kobietom panowanie, znana jako prawo salickie . Została wymyślona przez Franków salickich, odłam Franków, który wędrował po dolinie dolnego Renu w połowie III wieku n.e. Ich sfederowane plemiona utrzymywały dobre stosunki z Rzymianami i, wraz z tak zwanymi Frankami Ripuariańskimi, okupowały większość Francji po rozpadzie Cesarstwa Rzymskiego. Ci Salianie opracowali swoje prawa na początku VI wieku i nazwali je Pactus Legis Salicae , które obejmowały wykluczenie kobiet z tronu . Zasada, znana jako prawo salickie, została prawnie wprowadzona we Francji w XIV wieku, aby uniemożliwić królowej Nawarry, Joannie II , córce Ludwika X i Małgorzaty Burgundzkiej, dostęp do tronu. Została ratyfikowana w XVI wieku przez pierwszego francuskiego Burbona, aby uniemożliwić Izabeli Klarze Eugenii Habsburg i Walezjusza, ulubionej córce hiszpańskiego Filipa II, zrobienie tego.
O autorze i książce
Manuel García Parody jest emerytowanym profesorem geografii i historii w szkołach średnich oraz wykładowcą na UNED (Uniwersytet Narodowy w Madrycie). Ukończył filozofię i literaturę na Uniwersytecie w Sewilli, gdzie otrzymał Nagrodę Fundacji Vallejo, oraz uzyskał doktorat z historii współczesnej na Uniwersytecie w Kordobie. Jest autorem ponad dwudziestu książek na temat historii społecznej i politycznej Kordoby w XX wieku, biografii postaci XX-wiecznych z Kordoby oraz dziedzictwa historycznego.
W książce „Królowe i regentki Hiszpanii” (Almuzara) autor przedstawia biografie dwunastu królowych, które panowały samodzielnie, a także biografie dwóch innych królowych-małżonków, które w rzeczywistości sprawowały większą władzę niż tytularni królowie.
W królestwach hiszpańskich obowiązywała zasada sukcesji, znana jako prawo agnatyczne , która pozwalała kobietom rządzić, dopóki w tej samej linii nie było mężczyzn. Była to tradycyjna zasada stosowana we wszystkich królestwach chrześcijańskich, która została zawarta w Kodeksie Siedmiu Partid kastylijskiego króla Alfonsa X w XIII wieku i która jest obecnie utrzymana w Konstytucji z 1978 roku. Dzięki niej Urraca , Berenguela, Isabel I i dwie Juany (błędnie zwane La Beltraneja i La Loca ) panowały w Kastylii i León; w Aragonii królowa Petronila , a w Nawarze dwie inne Juany, Blanka, Leonor i Catalina . Chociaż zasady sukcesji były podobne, istniała ważna różnica w królestwach średniowiecznych: tylko w Kastylii i León królowe były w pełni królowymi ; z drugiej strony, w Aragonii i Nawarze królowe tytularne musiały być pod opieką mężczyzny.
Tylko w Kastylii i León królowe miały pełną opiekę; w Aragonii i Nawarze tytularne królowe musiały podlegać opiece mężczyzny.
Po ustanowieniu monarchii hiszpańskiej żadna kobieta nie miała możliwości bycia skuteczną królową aż do Izabeli II, która wstąpiła na tron w 1833 roku. W jej linii zawsze był mężczyzna, który uniemożliwiał dostęp do tronu więcej niż jednej kobiecie. W przypadku Izabeli należało pokonać przeszkodę prawną w postaci zasad sukcesji wprowadzonych przez Filipa V w 1713 roku. Zasady te są często błędnie nazywane prawem salickim, tak preferowanym przez Francuzów. Jednak to, co zatwierdził pierwszy Burbon, było regulacją sukcesji, która nie wykluczała kobiet z tronu, ale nakładała większe przeszkody, ponieważ zostałaby królową tylko wtedy, gdyby nie było mężczyzn w linii głównej – jak w tradycyjnej normie hiszpańskiej – i w linii bocznej. To znaczy, i aby ułatwić zrozumienie, gdyby nie miała braci, wujów ani kuzynów.
Mając te informacje, zapraszam do zapoznania się z naszą historią, skupiając się na kobietach, które w pełni nosiły koronę. Nie królowe-małżonki, ale te tytularne. Było ich niewiele, zaledwie dwanaście . Jednak dodając królów gockich, Swebów, emirów, kalifów, królów taifa, hrabiów i królów chrześcijańskich, a także Habsburgów, Burbonów, Bonapartów i Sabaudów, otrzymujemy nie mniej niż 387 monarchów! A ponieważ prawdopodobnie pominąłem kilku innych, weźmy pod uwagę, że mieliśmy około 400 królów.
:format(jpg)/f.elconfidencial.com%2Foriginal%2F15b%2Fee5%2Fc9d%2F15bee5c9d0a33d8f901dfc8b5810829f.jpg)
:format(jpg)/f.elconfidencial.com%2Foriginal%2F15b%2Fee5%2Fc9d%2F15bee5c9d0a33d8f901dfc8b5810829f.jpg)
Do tych dwunastu królowych dodaliśmy dwie kolejne, które prawnie nie były królowymi, ale odegrały rolę wykraczającą poza to, co przysługiwało im jako małżonkom. Mam na myśli królową Todę Aznares z Pampeluny i Izabelę de Farnesio , drugą żonę Filipa V. Toda Aznares, poślubiona Sancho Garcésowi z Pampeluny (902-925), wywarła decydujący wpływ na przyszłość królestwa i wprowadziła ze swoimi dziećmi serię sojuszy małżeńskich - na wzór tych, które katoliccy monarchowie zawarli pięćset lat później - co pozwoliło jej kontrolować stosunki Pampeluny z innymi chrześcijańskimi królestwami i hrabstwami. Dowodem na to jest fakt, że trzej królowie Leone - Ramiro II, Alfons IV i Ordoño II - byli jej zięciami, podobnie jak hrabia Fernán González z Kastylii. Czterech monarchów – Sancho Garcés II z Pampeluny, a także Ordoño III, Sancho I i Ordoño IV z Leónu – nazywało ją „Babcią”. Jej znana inicjatywa, polegająca na zabraniu jednego z wnuków, Sancho I, do kalifa Kordoby, Abd ar-Rahmana III, aby wyleczył się z otyłości i odzyskał tron, który Ordoño IV mu odebrał, jasno wyjaśnia charakter tej królowej, „pobudliwej kobiety”, którą wszyscy szanowali, a nawet się bali. Wśród nich był jej bratanek, Abd ar-Rahman III.
Drugą królową, która wywierała znacznie większy wpływ, niż przystało na małżonkę, była Izabela Farnese , która potrafiła wykorzystać swój wpływ na męża, Filipa V, człowieka, którego zaburzenia psychiczne uniemożliwiały mu sprawowanie władzy z wielkim skutkiem. Była tak skuteczną królową de facto, że jej współcześni twierdzili, iż wydawała się być tytularną królową, a jej królewski mąż małżonkiem.
Oprócz tych dwunastu plus dwie królowe, uwzględniamy te, które służyły jako regentki w okresach mniejszości tytularnych. Po raz kolejny królestwo Pampeluny-Nawarry bierze tort pod względem liczby kobiet regentek: Jimena Fernández, Urraca Fernández, Estefanía, Małgorzata Burbon i Blanche de Artois . W Kastylii i León były trzy: Berenguela — która była również królową tytularną —, Maria de Molina — regentka dwukrotnie — i Katarzyna Lancaster. Mariana Austriacka służyła jako regentka za Habsburgów, a dwie Marie Krystyny — Burbonów i Habsburgów-Lotaryngii — służyły za Burbonów.
Większość tytularnych królowych i regentek wypełniała swoje obowiązki dość dobrze. Wyjątkiem były kastylijskie królowe Urraca, Berenguela i Izabela I, które można uznać za jedne z najwspanialszych władczyń, jakie kiedykolwiek sprawowały władzę w swojej ojczyźnie. To samo można powiedzieć o większości kobiet regentek, zwłaszcza o kastylijskiej Marii de Molina i austriackiej Marii Krystynie z rodu Habsburgów-Lotaryngii. Prawdą jest, że istniały królowe i regentki, które pozostawiały wiele do życzenia, zwłaszcza Maria Krystyna z rodu Burbonów i jej córka Izabela II, będące przykładami skrajnej nieudolności, lekkomyślności i wszelkiej korupcji; ale ogólnie rzecz biorąc, można powiedzieć, że dobre rządy panowały, gdy władzę sprawowały kobiety.
El Confidencial